Do P. Jana Bińczyckiego, Gazeta Wyborcza, Dodatek Krakowski- List Otwarty

Szanowny Panie Janku

W krakowskim dodatku Gazety Wyborczej z dn. 28. 08. 2016 wywołał mnie Pan do tablicy listem pt. ”Do usuwania książek z bibliotek nie wzywał dotąd nikt [LIST]” w którym raczył Pan odnieść się do listu otwartego napisanego przez panią Teresę Garland do Ministra Glińskiego pod którym złożyłam swój podpis uważając list za szczery i konieczny mimo potknięć. Odniosę się więc zarówno do formy (niewybrednej szydery jaką zaserwował Pan swoim czytelnikom) jak i do treści, tylko z powodu zaniepokojenia części rodziny czerpiącej wiedzę o świecie przede wszystkim z Wyborczej, bo ja mam inną lekturę.

Rzetelny (klasyczny) krytyk odnosi się do faktów, nie do własnych interpretacji czy lęków z którymi dyskutuje. Gdzie w liście do ministra znalazł Pan żądanie lub choćby sugestię usuwania książek z bibliotek?
Arystotelesowska (klasyczna) definicja prawdy mówi;- ”Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą”
Dlaczego lewicowe media tak frywolnie podchodzą do prawdy?

Może wchłonął Pan neolewicowe treści w korytarzach redakcji nie u źródeł pisanych i nie wie że przewrotne nastawienie do prawdy pochodzi od Horkheimera i Adorno ( autorów ”teorii krytycznej”), założycieli ”szkoły frankfurckiej” która metodę krytyczną uczyniła alternatywną do tradycyjnej metody dochodzenia prawdy (w pojęciu chrześcijańsko-greckim). Ludzkość doświadczyła że z samej krytyki nie wynika prawda ale zranienia i chaos, tak jak zło nie rodzi dobra.

Genealogia tej jałowej metody w wielkim skrócie jest taka, że Adorno był synem Blocha, Bloch synem Marksa, Marks synem Hegla, a jego matką był Luter. Hegel przepisał na filozofię to co Luter w teologii powiedział o Bogu, że jest w Nim prawda i fałsz, dobro i zło. Jeśli okazuje się że Bóg jest tak usprzeczniony wewnętrznie, to za takiego Boga i za taką prawdę dziękujemy, prawda? Z takiej ‚prawdy’ urodził się przecież nazizm i komunizm, socjalizm i liberalizm, dwie wojny i Holokaust, oraz dzisiejsza neolewica która dobija rozum cywilizacji. Zbiegiem okoliczności ogromna większość filozofów niemieckiego idealizmu (który sfałszował tradycyjną, arystotelesowską metodę dochodzenia prawdy) była pochodzenia (teraz powiem na głos to słowo) Żydowskiego. Nie bójmy się słów; Polak, Niemiec, Rosjanin, Żyd. Narody są i będą, i będą się różnić.
Oto i krótka historia Pańskiej metody dowodzenia własnej racji.
Polska prawica woli więc alternatywną do frankfurckiej Lubelską Szkołę Filozoficzną założoną przez O.Krąpca. Cytuję ze strony;
”Na początku lat 50-tych komunistyczne władze w Polsce nasiliły akcję nauczania filozofii marksistowskiej na wszystkich szczeblach szkół – wyższych oraz średnich – z zamierzeniem w miejsce światopoglądu chrześcijańskiego wprowadzenia ideologii materialistycznej.
Zorganizowana przez ówczesne władze akcja ideologizacyjna i antynarodowa skłoniła wykładających filozofię w KUL (S. Swieżawski, J. Kalinowski, M. A. Krąpiec) do obrony „rozumu filozoficznego” i suwerenności polskiej kultury przez przemyślaną pracę naukową i dydaktyczną w zakresie filozofii. ”

My, ”prawicowy plankton” porzuciliśmy Wyborczą, bo krytyka goniła krytykę, ale bez twórczych wniosków. Koń widzi, że samą krytyką nie zbuduje się domu, państwa, prawa, zgody społecznej, sensu. Do budowy dobra wspólnego potrzeba twórczego ducha, ale zablokowany ideologią intelekt nie jest zdolny do jakiejkolwiek kreacji (nie ma soli) stąd mimo coraz lepszych pralek i samochodów otacza nas bezbrzeżna jałowość i brak sensu -jaki sens ma Pańska pisanina lub penetrowanie peryferiów? Czego to Pan wypatruje?
Co Pana tak niepokoi w naszej politycznej aktywności?
”Boję się, że kiedyś trafi do odbiorców, którzy postulatom obu pań przyklasną ( …..) Powiecie państwo – ot, marginalny, prawicowy folklor. Powiecie – nie warto reagować i nagłaśniać takich kuriozalnych pomysłów (…..)
Nie wiem, jakimi jednostkami mierzyć stopień „zmanipulowania ideologicznego”, ale czuję, że mój nakazuje bezwzględnie stosować przepisy i bronić Marksa, wsparłszy się na Lutrze.”

Środowisko Wyborczej które traci wpływy polityczne i co gorsza ideologiczne boi się że może niedługo stać się ”marginalnym folklorem” bo obecny folklor (jakaś pani Tereska ze Skawiny i pani Iza) szukają w bibliotekach publicznych filozofów katolickich? Bo nie idzie Panu przecież o przegranego Komorowskiego i książkę Sumlińskiego (wygrał właśnie proces w sądzie o czym nie poinformowaliście) , czy Miszalskiego. Wy boicie się „Roczników filozoficznych” KULu i „Ethosu” bo za tym mogą pójść żądania zmiany ustroju prawa więc konstytucji, jak już baby na kasie w supermarkecie i odźwierni odkryją kim są, bo przecież i oni szukają odpowiedzi na podstawowe pytania. Pan Rzepliński i legion jego uczniów zapłaczą się widząc swoją zbędność. Stąd to Pańskie ”boję się”?

Środowiska lewicowe też pisały listy do swojego ministra;
27.01.2013 ukazał się w Wyborczej list do Ministra Zdrojewskiego ws. zakupów dla bibliotek podpisany przez twórców ”kultury” ( mamy ostatnio jakąś kulturę, czy raczej systematyczne dotowanie miernego piśmiennictwa o niczym?)
Autorzy listu sami to przyznają;
”Prosimy o to, by Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wydając publiczne pieniądze między innymi na niezwykle cenną „promocję Polski jako kraju kultury” podjęło jeszcze większy wysiłek na rzecz zmiany , w jakiej znajduje się kraj, w którym ponad połowa społeczeństwa nigdy nie sięga po książki.”

Kto doprowadził Polskę do tak ”tragicznej sytuacji kulturalnej” że ludzie ”nie sięgają po książki”?
Skoro ludzie nie czytają twórczości podpisanych w liście autorów i dziennikarzy to znaczy że oferta im się nie podoba i żadne ”większe wysiłki” nie ożywią trupa. Całe to towarzystwo bez różnych dotacji budżetowych i zamorskich zwiędło by w jedną dobę jak kwiat kaktusa, prawda?

Pomylę się domniemaniem że martwicie się o polskie umysły w imieniu pana Sorosa który uratował ostatnio Wyborczą zakupem udziałów?

”486 bibliotek publicznych z gmin wiejskich, wiejsko-miejskich oraz z małych miast do 20 tys. mieszkańców dołączy do 3327 placówek biorących już udział w Programie Rozwoju Bibliotek w ramach zakończonego właśnie naboru do III rundy.

„Jestem przekonany, że w placówkach, które dołączyły do sieci bibliotek biorących udział w Programie tkwi wielki potencjał, a jego wykorzystanie zapoczątkuje i wzmocni ważne zmiany w kolejnych miejscach na mapie Polski. Dzięki udziałowi w tym przedsięwzięciu biblioteki będą lepiej odpowiadać na potrzeby mieszkańców, zaczną częściej korzystać z nowych technologii informacyjnych, odgrywając zarazem istotną rolę w rozwoju swoich lokalnych społeczności” – mówi Jerzy Koźmiński, Prezes Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.”

Czytelnik sięga po książkę z własnej i nieprzymuszonej woli- „Metafizyka” O. Krąpca została przetłumaczona na 36 języków, nawet chiński. Mamy to w bibliotekach? Mamy bestsellery Vittorio Messoriego? Mamy książki bp. Rysia?- świetnie się sprzedają- Pani Tokarczuk ma na you tube średnio kilka tysięcy wyświetleń, biskup kilkadziesiąt z tendencją wzrostową choć media głównego nurtu nie robią mu reklamy, a budżet państwa nie czyni żadnych ”wysiłków”.
Co do twórczości biskupów przypomnę że biskup poznański W. Goślicki napisał amerykańską konstytucję o czym wie każdy student prawa w Ameryce. Mamy to w bibliotekach?

Proszę się nie martwić, nam nie jest wszystko jedno. To Panie Janku maszeruje przez kulturę i instytucje ‚demokracja i wolność’ które to hasła nie schodzą z waszych łamów. To my;- Komitety Obrony Demokracji i Wolności chcemy mieć wpływ, życzymy sobie by za nasze podatki w bibliotekach był Wybór co Wyborczej powinno się podobać, a nie ‚niepodobać’. My, mohery poznaliśmy już Sein und Zeit, nudzi nas Habermas (wolimy Ratzingera), a teraz chcemy filozofów KULu i cywilizacyjnej ciągłości myśli od samej głębi Arystotelesa przez Tomasza i Augustyna i ich szlachetnych następców. Nie mamy Pańskiego płaszcza, i co nam Pan zrobisz?

Pozdrawiam serdecznie w imieniu legionu czytelników książek

Iza Rostworowska
Kraków, Salwator

*
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,35797,20612942,do-usuwania-ksiazek-z-bibliotek-nie-wzywal-dotad-nikt-list.html

Link do treści listu wysłanego do Ministra Glińskiego w sprawie bibliotek:

https://fidespolska.wordpress.com/2016/08/15/biblioteki-w-sluzbie-polakom-list-otwarty-do-ministra-glinskiego/

 

Reklamy