GÓRNICY – „ŻOŁNIERZE NIE DO KOŃCA PRZEKLĘCI”

DSC_0034

W środowisku rodzin górniczych i samych górników zaczyna przeważać coś na wzór złości przemieszanej z goryczą i zwątpieniem – to ostatnie, wydaje się być z tego dziwnego śląskiego narastającego dramatu złem najgorszym.

Czwartek 23 marca był kolejnym dniem wizyty mieszkańców górnego Śląska, górników i ich rodzin w Krakowie. Jak się należy domyślać dzień ten nie został poświęcony zwiedzaniu naszego historycznego grodu nad Wisłą, a modlitwie w intencji już nie tylko tej pogrzebanej najmłodszej z kopalń polskich, wybudowanej na suszeckich polach, po to by dawała pracę ludziom a Polsce i Śląskowi możliwości dalszego rozwoju… Takie były plany i założenia co do „Krupińskiego”. Co z nich pozostało? – teraz już tylko modlitwa, i nasz polski życiowy paradoks, który w oczach górników upatrywany jest jako brak gospodarności – a może wręcz jakiegoś poddaństwa, służalczości.

Już po raz drugi bramy Wawelu zostały otwarte dla gości z Górnego Śląska z dziwnymi pióropuszami na czapkach. Obecni byli także członkowie Bractwa Gwarków, to dzięki działalności tego stowarzyszenia górnicze tradycje są wciąż żywe.

Szkoda, że wśród nas, a także mieszkańców miasta Krakowa, którzy przybyli na Wawel by wesprzeć górników w modlitwie,  zabrakło tych, na których oddaliśmy swoje głosy, wszak modliliśmy się nie tylko za naszą małą górnośląską Ojczyznę ale także za Polskę. Czyżby i Ona podobnie jak my została pozostawiona sama sobie? Mówią górnicy.

Koncelebrowaną mszę świętą w intencji kopalni Krupiński, górników i ich rodzin odprawiono przy ołtarzu św. Stanisława, który nazywany jest także  „ołtarzem Ojczyzny”. Liturgii przewodniczył ks. biskup Tadeusz Pieronek, w asyście ks. proboszcza prałata Zdzisław Sochackiego ( kapelana Ojca Świętego) oraz kapelana Bractwa Gwarków ks. kanonika Pawła Buchty.

Górnikom z „Krupińskiego” i ich rodzinom towarzyszyły Poczty Sztandarowe oraz delegacja górników kopalni Budryk.

Obecni na mszy świętej byli członkowie zarządu Komitetu Obrony Polskich Zasobów Naturalnych z Krzysztofem Tytko, wiceprzewodniczącym Zbigniewem Martyniakiem,  Markiem Adamczykiem oraz Bogdanem Gizdoniem. Obecni byli także członkowie Stronnictwa Polska Racja Stanu z przewodniczącym panem Józefem Kureckim na czele.

Nie zawiedli mieszkańcy Krakowa. Szczególne słowa podziękowania należą się władzom i  osobom duchownym parafii Katedry Wawelskiej. To dzięki przychylności tychże osób modlitwy w intencji górników a także uroczysta msza święta mogła zostać odprawiona w tym szczególnym miejscu.

Na mszy świętej obecny był także profesor Ryszard Kozłowski – ceniona i szanowana postać wśród górników (nauczyciel akademicki, profesor nauk technicznych. Problemy Śląska i górnictwa są mu szczególnie bliskie).

Zabrakło tych w których do niedawna pokładano nadzieje. Zabrakło tych, którzy jeszcze niedawno zapewniali Polaków, że kopalnie polskie będą istniały a wokół nich powstawać będą nowe polskie zakłady pracy. Nawet wtedy na początku niewielu z nas wierzyło w te słowa, mieliśmy jednak nadzieje – które jak to zwykle bywa spełzły na niczym mówią górnicy. A w moc modlitwy wierzyliśmy i wierzyć będziemy. Prędzej czy później rozsądek weźmie górę nad  pychą która zawładnęła światem polityki. GÓRNICY NIE PRZEZ WSZYSTKICH, I NIE DO KOŃCA PRZEKLĘCI. Walczą z różańcem w ręce, bo wiara jest największą wartością, którą ten tylko potrafi docenić, kto musi wierzyć, że zrobi swoje, wyjedzie na powierzchnię i jeszcze raz dane mu będzie zobaczyć swoją rodzinę…

Bronić śląskiego górnictwa, to znaczy bronić polskiej gospodarki.

Tadeusz Puchalka

Reklamy